Jak pomóc dziecku przygotować się do egzaminu? Poradnik dla rodziców

mama, córki, praca domowa, laptop, książki

Egzamin ósmoklasisty to wyzwanie, które sprawdza wiedzę, umiejętność planowania oraz radzenia sobie z presją. Nic więc dziwnego, że dla dzieci często staje się źródłem stresu, z kolei u rodziców budzi chęć pomocy i ingerencji w przygotowania. Niestety granica między wspieraniem a nadmiernym kontrolowaniem jest niezwykle cienka, dlatego w tym artykule postaramy się wyjaśnić, jak mądrze wspierać dziecko w tym wymagającym czasie.

Jak zacząć przygotowania bez chaosu?

Aby mówić o skutecznych przygotowaniach bez paniki i rozgardiaszu, trzeba zorganizować je z odpowiednim wyprzedzeniem. Ostatni miesiąc przed egzaminem to już trochę późno, bo jeśli zaległości będą duże, pojawi się pokusa nauki chaotycznej i nieprzemyślanej. To z kolei prosta droga do przemęczenia, intensywnego stresu i braku motywacji.

Lepiej więc zabrać się do pracy nieco wcześniej, na przykład trzy miesiące przed dniem pisania. Wówczas dziecko może wykonać jeden próbny arkusz z każdego obowiązkowego przedmiotu, a po analizie odpowiedzi warto podzielić materiał na trzy grupy. Są nimi: zagadnienia opanowane, zagadnienia wymagające doszlifowania oraz takie, których naukę trzeba zaczynać niemal od zera. Taki podział daje jasność i chroni przed przeświadczeniem, że sytuacja wymaga powtarzania wszystkiego.

Rodzic nie powinien też piętnować luk w wiedzy, ale doceniać postęp i wskazywać kolejne kroki do wykonania. Co istotne, kroki te muszą być realistyczne. Jeśli na przykład dziecko wraca zmęczone po lekcjach i szeregu zajęć dodatkowych, na dwie godziny powtórek sił już nie wystarczy. Wówczas można zmodyfikować założenia w taki sposób, by zamiast długich sesji wprowadzić krótsze, ale wykonywane codziennie.

Jak motywować dziecko do nauki?

Na samym początku dobrze jest uświadomić sobie, że brak motywacji nie musi być oznaką lenistwa. Może wynikać z lęku przed porażką, zmęczenia, trudności z koncentracją albo z przekonania, że materiału jest zbyt dużo. Wspierający rodzic powinien więc spróbować zdiagnozować problem, na przykład pytając, „Co jest dla ciebie najtrudniejsze w rozpoczęciu nauki?”

Ten przykład pojawił się tu nie przez przypadek, gdyż język i podejście do sprawy mają niebagatelne znaczenie. Komunikaty w stylu „z takim wynikiem testu nigdzie się nie dostaniesz” mogą chwilowo pomóc, lecz w dłuższej perspektywie obniżają poczucie bezpieczeństwa. Skuteczniejsze są zdania łączące wymagania z zaufaniem, a także docenianie chęci i najdrobniejszych postępów, bez piętnowania niepowodzeń.

Poprawie motywacji sprzyjają też konkretne cele, które są możliwe do osiągnięcia. Dla przykładu opanowanie matematyki to hasło abstrakcyjne, ale już rozwiązanie pięciu zadań z procentów jest jak najbardziej konkretne i możliwe do wykonania.

Część rodziców sięga po nagrody materialne, chcąc zmotywować dziecko czymś bardziej namacalnym niż tylko pochwała słowna. W rzeczywistości obietnice prezentów potrafią dodatkowo zwiększać presję, zwłaszcza gdy stres już osiągnął wysoki poziom.

Czy rodzic powinien kontrolować naukę?

Kontrola bywa pomocna, o ile wprowadza się ją rozsądnie i proporcjonalnie. Ósmoklasista nadal potrzebuje wsparcia dorosłych, jednakże przygotowanie do egzaminu to doskonała okazja do ćwiczenia odpowiedzialności.

Jeśli rodzic codziennie sprawdza zeszyty, układa harmonogram powtórek i pilnuje każdej minuty, młody człowiek traci poczucie sprawczości. Przyzwyczaja się też do sytuacji, kiedy nie musi niczego planować ani kontrolować, bo zawsze w zasięgu ręki jest ktoś, kto zrobi to za niego. Z drugiej strony nadmierne wycofanie to również problem, bo w tak młodym wieku uczniowie nie potrafią jeszcze w pełni samodzielnie organizować pracy.

Rozsądnym kompromisem będzie tu kontrola na zasadach partnerskich, bez przesłuchiwania czy wpędzania w poczucie winy. Dla przykładu raz lub dwa razy w tygodniu rodzic ustala z dzieckiem: co już udało się zrobić, co było trudne i co uczeń planuje na kolejne dni.

Warto zatrzymać się przez chwilę na trudnościach i wspólnie pomyśleć, jak można je pokonać. Czasem wystarczy przesunąć naukę na inną porę dnia, dać drobną wskazówkę albo zadbać o brak rozpraszających bodźców.

Czy korepetycje są potrzebne?

Korepetycje bywają bardzo pomocne, ale nie warto traktować ich jako recepty na wszystkie problemy. Jeśli na przykład uczeń ma duże trudności z konkretnym działem matematyki, nie rozumie zasad pisania rozprawki albo nie przyswoił wystarczająco dobrze gramatyki języka obcego, kilka godzin pracy z profesjonalistą może pomóc uporządkować materiał. Gdy natomiast dziecko zmaga się z przemęczeniem, jest przytłoczone liczbą zadań albo nie potrafi się skoncentrować na nauce, dołożenie dodatkowych lekcji może jeszcze pogorszyć sprawę.

Istotne jest też określenie właściwego celu korepetycji. Są one bowiem przydatne wtedy, gdy pozwalają zrozumieć mechanizm błędu. Z kolei wykorzystywanie ich do przerabiania dziesiątek egzaminacyjnych zadań daje wyłącznie złudne poczucie działania, podczas gdy w rzeczywistości zagadnienia nie stają się bardziej zrozumiałe.

Jak wspierać dziecko przed egzaminem?

Zadanie to najlepiej podzielić na dwa obszary: praktyczny i emocjonalny. W aspekcie praktycznym rodzic może zadbać o dostęp do próbnych arkuszy, przewidywalny rytm dnia, spokojne miejsce do nauki czy ograniczenie rozpraszaczy. W przeddzień egzaminu warto też przygotować ubranie, spakować dokumenty oraz przypomnieć zasady obowiązujące na sali.

W wymiarze emocjonalnym najważniejsze jest obniżanie napięcia, a nie jego podkręcanie. Ósmoklasista odbiera mnóstwo komunikatów o tym, jak ważny jest wynik, ile punktów wymagają najlepsze szkoły średnie i jaką punktację osiągały poprzednie roczniki. Rolą rodzica powinno być tu uświadamianie, że egzamin to ważna sprawa, ale nie definiuje całego przyszłego życia.

Na koniec nie wolno zapominać, że odpoczynek to niemniej istotna część przygotowań. Wieczorem przed egzaminem nie należy więc organizować maratonu powtórek, a znacznie lepiej zachęcać do aktywności wspierających relaks i wyciszenie. W ten sposób łatwiej będzie zasnąć i przespać całą noc, co również ma ogromne znaczenie. Niewyspany człowiek gorzej się koncentruje, szybciej wpada w panikę i częściej popełnia proste błędy.

Podsumowanie

Czas przed egzaminem ósmoklasisty to moment, kiedy wielu rodziców czuje potrzebę zaangażowania się w przygotowania. Nie ma w tym oczywiście nic dziwnego i zwykle chęci takie zasługują na pochwałę, jednak dobrze jest pamiętać o zachowaniu proporcji. Świadomy dorosły ma być wsparciem, a nie dodatkowym generatorem napięcia. Ma pomagać w organizacji nauki, ale nie powinien planować kalendarza dziecka co do sekundy. Wówczas okaże realne wsparcie, które pomoże przejść młodemu człowiekowi przez ten wymagający okres.

Najnowsze wpisy

Jeszcze kilkanaście lat temu wysokie oceny były gwarancją dobrej i stabilnej przyszłości....

Uporządkowany materiał to krótszy czas przygotowania i mniej błędów przy sprawdzaniu wiedzy....

Narzędzia do nauki online zmieniają sposób pracy ucznia i nauczyciela. Ułatwiają organizację...

Nauczycielka wskazująca palcem
Bądź na bieżąco!

Chcesz wiedzieć więcej?

Podając adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie od WSiP informacji handlowych dotyczących produktów i usług WSiP przekazywanych za pomocą telekomunikacyjnych urządzeń końcowych oraz tzw. automatycznych systemów wywołujących, drogą elektroniczną na podany adres e-mail.