Czytanie szybkie i mądre – jak przerabiać lektury w krótszym czasie i lepiej je rozumieć?

Nawet wśród miłośników książek szkolne lektury często nie budzą entuzjazmu. Są długie, napisane językiem konkretnej epoki, a poza przeczytaniem ich trzeba jeszcze odrobić ćwiczenia z matematyki i nauczyć się na sprawdzian z geografii. Na szczęście zadanie to nie musi być drogą przez mękę, o ile podejdziesz do niego we właściwy sposób. W tym artykule wyjaśnimy, jak czytać szybciej i zapamiętać więcej, ale bez prześlizgiwania się po treści.
Czy szybkie czytanie faktycznie działa?
Tak, lecz nieco inaczej, niż obiecują to reklamy kursów uczących czytać tysiąc słów na minutę. Kiedy bowiem nasze gałki oczne przekraczają pewien próg tempa, spada zdolność wychwytywania szczegółów, a mózg ma problem z budowaniem logicznych połączeń pomiędzy zdaniami. Jeśli więc obierzesz za cel przeczytanie maksymalnej liczby stron w jak najkrótszym czasie, z treści zrozumiesz niewiele. Z tego powodu należy czytać mądrze, co oznacza wdrożenie kilku nawyków.
Po pierwsze, zrezygnuj z perfekcjonizmu. Lektura szkolna nie wymaga, by pamiętać nazwisko każdego epizodycznego bohatera. Jej celem jest zrozumienie konstrukcji świata, motywacji postaci, nie zapominając o głównym przesłaniu. Po drugie, przyspieszenie osiągniesz dzięki lepszemu skupieniu, a nie pomijaniu słów. Zanim więc zaczniesz, poświęć 5 minut na przygotowanie. Spójrz na spis treści, sprawdź, z jaką epoką literacką masz do czynienia, ustal też, jak długo chcesz obcować z książką i trzymaj się tego czasu. Po trzecie, unikaj cofania do poprzednich linijek. Często jest to tylko odruch niepewności, podczas gdy w rzeczywistości nic ci nie umknęło.
Jakie techniki szybkiego czytania naprawdę pomagają?
Skuteczne metody to narzędzia porządkujące wzrok, uwagę i selekcję treści. Jednym z najprostszych rozwiązań jest czytanie z prowadzeniem. Możesz przesuwać po linijce palec, długopis, a jeśli czytasz na elektronicznym czytniku, użyj kursora. Wzrok lepiej reaguje na bodziec prowadzący, dzięki czemu rzadziej ucieka na marginesy. Kolejna z technik wykorzystuje szersze pole widzenia. W jej efekcie zamiast przesuwać wzrok po pojedynczych sylabach każdego wyrazu, uczysz się czytać całymi frazami. Oprócz tego, pracuj w blokach czasowych. Wielogodzinne obcowanie z tekstem zmęczy wzrok, dlatego lepiej czytać po kilkanaście minut, po czym robić sobie krótką przerwę. W jej trakcie nie sięgaj jednak po telefon, ale domknij w głowie to, co przeczytałeś. Na koniec spróbuj zastosować technikę dwóch przebiegów. Pierwszy przebieg jest szybki, by złapać ogólny sens. Z kolei w drugim wracasz do kluczowych fragmentów, by zapoznać się z nimi dokładniej. W ten sposób mało istotne opisy tła przyswajasz szybko, zyskując czas na dogłębne zrozumienie scen przełomowych.
Aktywne czytanie – jak rozumieć więcej, czytając mniej?
Mówimy tu o przeciwieństwie czytania pasywnego, czyli bezrefleksyjnego przesuwania wzroku po tekście. Czytelnik aktywny to taki, który zapamiętuje, zmuszając mózg do pracy. Najprostszą drogą osiągnięcia tego celu jest zadawanie pytań, odnośnie do właśnie przeczytanego fragmentu. Pytaj sam siebie „co bohater chce osiągnąć w tej scenie”, „co stoi mu na przeszkodzie”, „co do historii wnosi ta rozmowa” itp. Kiedy nazywasz funkcje fragmentów, zaczynasz czytać celowo, a nie jedynie od deski do deski. Kolejny sposób to przewidywanie. Zatrzymaj się na końcu rozdziału i pomyśl, co może się wydarzyć dalej albo do jakiej konkluzji prowadzi cię autor. Jeśli przewidywanie było dobre, wzmacniasz w sobie poczucie przenikliwości. Gdy jednak się nie udało, to nawet lepiej. Błąd będzie nauką, a sam tekst spowoduje zaskoczenie. Trzeci filar aktywności to mikrostreszczenia. Po każdym dłuższym fragmencie napisz jedno zdanie, którym go podsumujesz. Stworzysz w ten sposób prostą mapę lektury, do której możesz wrócić przed sprawdzianem. Ma ona ogromną przewagę nad streszczeniami z Internetu, ponieważ została stworzona twoim naturalnym językiem.
Jak robić notatki do lektury w trakcie czytania, a nie po?
Skoro wspomnieliśmy już o notowaniu, czas nieco rozwinąć ten temat. Ogromny błąd to odkładanie notatek na później, kiedy pamiętasz ogólną fabułę, ale szczegóły już się zatarły. Gubisz więc cytaty, argumenty czy kolejność zdarzeń, przez co notatki są mocno niekompletne. Właśnie dlatego warto notować w trakcie czytania, najlepiej przy pomocy krótkich i zwięzłych zdań. Uwzględniaj tam sens sceny, zwroty akcji, motyw przewodni lub kluczowe wydarzenie. Ponadto wypisuj praktyczne fragmenty, będące asem w rękawie przy pisaniu wypracowania. Mogą to być cytaty bohaterów albo efektowny opis scenerii, który potem przywołasz. Jeśli przepisywanie całych partii tekstu cię nie zachęca, zanotuj początkowe słowa wraz z numerem strony. Jeżeli czytasz e-booka, wykorzystaj w tym celu zakładki i wyróżnienia. Nie zaznaczaj tak wszystkiego, ale tylko to, co pełni konkretną funkcję.
Co jeśli kompletnie nie rozumiem języka lektury?
Problem archaicznego języka jest powszechny, nie dotyczy więc tylko ciebie. Będąc w takiej sytuacji, nie traktuj każdego zdania jak zagadki logicznej. Spróbuj wyłapać ogólny sens akapitu, a dopiero potem wróć do kluczowych zdań i przeanalizuj je głębiej. Gdy jakieś słowo lub sformułowanie występuje wyjątkowo często, sprawdź jego definicję i zapisz ją prostym językiem. Kolejne ułatwienie to parafraza. Długie zdanie przekształcaj w głowie na krótsze, by były łatwiejsze w odbiorze. Zmusza to do rozumienia sensu, jest to też forma aktywnej pracy z tekstem. Dodatkowo pamiętaj, że w lekturach bardzo ważny bywa kontekst historyczny. Przeczytaj więc krótką notkę na temat epoki, z której pochodzi książka. Gdy zrozumiesz realia bohaterów, łatwiej będzie ci pojąć sens sceny. Dzięki temu przyswoisz przesłanie, nawet jeśli nie znasz znaczenia wszystkich wyrazów.
Czy streszczenia w Internecie wystarczą na egzamin?
Odpowiedź zależy od tego, jaki efekt chcesz osiągnąć. Jeśli na przykład jesteś entuzjastą nauk ścisłych, a zajęcia z języka polskiego to wyłącznie uciążliwy obowiązek, dobre streszczenie prawdopodobnie pozwoli zaliczyć egzamin. Zapoznasz się w ten sposób z założeniami fabuły, z kolei wypracowanie napiszesz na podstawie fragmentu dołączonego do arkusza. Gdy jednak walczysz o coś więcej, nawet najlepsze streszczenie może okazać się niewystarczające. Na jego podstawie nie dowiesz się niczego o środkach artystycznych, motywach, wyjątkowym stylu autora, ironii bohaterów czy ukrytych w lekturze symbolach. Założeniem internetowych syntez jest jedynie poinformowanie, co się wydarzyło, z kolei na egzaminie musisz pokazać, po co to się wydarzyło oraz jak przedstawił to autor. Bez kontaktu z utworem nie przytoczysz też żadnego cytatu, a to również negatywnie odbije się na ocenie końcowej.
Jak czytać lektury, gdy nie masz już czasu?
Gdy gonią terminy, nie ma mowy o spokojnym przerabianiu całej książki. Zamiast ratować się wyłącznie streszczeniem, lepiej postawić na czytanie selektywne. Skupiaj się na rozdziałach popychających akcję do przodu, nie przykładając wagi do opisów przyrody czy wnętrz. Nie musisz ich pomijać całkowicie, ale traktuj je jako sygnały nastroju i symboliki. Jeśli masz naprawdę mało czasu, połącz czytanie ze słuchaniem. Audiobook odtwarza się w tle, podczas gdy ty śledzisz tekst wzrokiem. Możesz rzecz jasna korzystać wyłącznie z wersji audio, o ile pogodzisz się z faktem, że samo słuchanie bywa mniej skuteczne w zapamiętywaniu szczegółów. W sytuacjach podbramkowych może być jednak jedynym rozsądnym wyjściem, zwłaszcza gdy zdecydujesz się zwiększyć tempo odtwarzania.
Podsumowanie
Czytanie lektur w krótszym czasie jest możliwe, jeśli połączysz rozsądne techniki szybkiego czytania oraz aktywną pracę z treścią. Rosnąca szybkość nie może odbijać się na zrozumieniu, dlatego rozsądek to słowo klucz. Wówczas nawet trudna książka przestaje być przeszkodą, a staje się materiałem, z którego wydobędziesz sens bez marnowania czasu.
